Mój ulubiony program z kategorii narzędzi ułatwiających codzienne życie — Scheduler Poland — doczekał się zatwierdzenia przez Apple i jest już do pobrania. Lista zmian i poprawek wprowadzonych do wersji 1.6 jest spora. Mam nadzieję że autorowi nie zabraknie weny twórczej i ochoty na dalsze rozwijanie programu.
Wygraj iPoda na Walentynki
Mnie osobiście tak zwany dzień zakochanych ani na jotę nie „kręci”. Uważam że jak się kogoś kocha, to okazji do okazania powinno być ciut więcej niż raz w roku. No dobrze, wiem że jestem w mniejszości, nie będę moralizował po próżnicy.
Obojętnie jakie się ma podejście do Walentynek, warto wziąć udział w konkursie organizowanym przez iSource. Poniżej notka prasowa na jego temat:
Spełnij swoje marzenia i spraw radość swojej wybrance – podaruj jej najpiękniejsze życzenia walentynkowe, a wraz z nimi… wymarzonego iPoda. Wystarczy, że prześlesz nam treść wyznania bądź życzeń. Autor tego najlepszego i najbardziej przekonującego otrzyma prezent, który będzie mógł podarować ukochanej osobie — walentynkowy, różowy odtwarzaczem iPod shuffle z wygrawerowaną specjalnie dla swojej drugiej połówki dedykacją. Kultowy odtwarzacz firmy Apple z pewnością ucieszy każdego. Mimo, że jest mały, lekki i kieszonkowy — umożliwia nie tylko słuchanie muzyki, ale również wyświetlanie zdjęć i odtwarzanie plików video. Kolor miłości – róż, będzie dodatkowym akcentem i sugestią dla obdarowanego. Wybrane listy zgłoszone do konkursu zostaną opublikowane na stronie www.ipodnaprezent.pl i nagrodzone kalendarzem Apple Maniaka, autorstwa znanego rysownika, Pawła Jońcy.Konkurs rusza 5 lutego i nie przewiduje ograniczeń wiekowych. Na walentynkowe listy czekamy do 14 lutego 2010 r.Formularz zgłoszeniowy oraz więcej szczegółowych informacji na temat konkursu wraz z regulaminem znajduje się na stronie:
Mobilny Firefox też nie lubi Flash’a
Trwająca wciąż dyskusja na temat zasadności braku Flash’a na urządzeniach mobilnych Apple zyskuje nowy argument w postaci głosu ekipy pracującej nad rozwojem Firefoxa dla platformy Maemo. Na blogu pojawiła się informacja o domyślnym wyłączeniu obsługi wtyczek. Winą za to posunięcie obarczono Adobe Flash z racji katastrofalnego wpływu na wydajność przeglądarki.
Można oczywiście powiedzieć że dla chcących pozostawiono opcję włączenia Flasha (przez about:config), nie podjęto decyzji za użytkowników jak w przypadku Apple. Rzeczywiście, tu punkt dla przeciwników braku wtyczki Adobe w mobilnym Safari. A ja, mimo wszystko, wolę brak Flasha — to najskuteczniejsza forma walki z nachalnymi reklamami. Podobnie jak wtyczki domyślnie blokujące zawartość typu Flash na odwiedzanych stronach. Co prawda w przypadku iPada sprawa stanie się bardziej dyskusyjna, ale nie tracę nadziei że ktoś w Adobe poskrobie się w czaszkę i przygotuje optymalną wersję Flasha. Jeśli nie, to nie zdziwię się jak w krótkim czasie HTML5 osiągnie większą sympatię użytkowników i programistów. W Internecie tego rodzaju zmiany są bardzo szybko propagowane, nie sądzę aby ludzie z Adobe mieli wiele czasu na reakcję.
Aperture 3 — nie czy ale kiedy?
Pojawiła się kolejna „zajawka” kolejnej wersji programu Apple Aperture. Tradycyjnie już jest to książka, tym razem wygrzebana na Amazonie. W związku z tym można pewnie już na dobre rozgrzać spekulacje na temat zmian jakie zostaną wprowadzone w programie. Jeden z wpisów obrazujących nadzieje związane z Aperture 3 przeczytacie na blogu o tym programie. Nieco ironicznie wygląda data owego wpisu — w marcu minie rok. Czy do tego czasu pudełko trafi na półki?
Na wszelki wypadek poniżej zrzut ekranu ze sklepu oraz powiększona okładka pozycji którą można już zamawiać:
Mój iPod już nie lubi iPada
Pamiętacie gorące dyskusje na forach po wprowadzeniu przez Apple losowego odtwarzania utworów? Wiele osób podejrzewało wówczas Apple o stosowanie jeśli nie magii, to przynajmniej zaawansowanych algorytmów doboru utworów do bieżącego nastroju słuchacza. Wówczas się z tego śmiałem, teraz zaczynam się bać. Mój wierny iPod Touch 2G 16GB przejawia wrogie nastawienie względem — jakby nie patrzeć — własnej rodziny. Aby zniechęcić mnie do bliższego kontaktu z najnowszym produktem Apple, stosuje wyrafinowane metody przekazu podprogowego. Komunikaty są przemycane do mojej mózgownicy przez system korekcji błędów, co widać na obrazku poniżej.
Ciekaw jestem czy po dzisiejszej aktualizacji mobilnego OS X, wbudowany słownik przestanie kombinować i odczepi się od nazwy „iPad” :) Tym bardziej że inne nazwy urządzeń Apple są poprawnie zastępowane w razie literówek.
Stanza-pierwsza ofiara iPada?
Pomimo wad związanych z typem wyświetlacza zastosowanego w iPodzie touch, poruszając się komunikacją miejską często „skracam” czas przejazdu oddając się lekturze. Dlaczego touch nie jest najlepszym wyjściem? Nie ma takiego poziomu komfortu czytania jak dedykowane czytniki książek wykorzystujące tak zwany papier elektroniczny.
Jak się nie ma co się lubi, to trzeba wykorzystać dostępne urządzenia. Tym sposobem od wielu miesięcy korzystam z programu Stanza — czytnika książek dedykowanego dla mobilnego OS X. Zobaczyłem informację o dostępności wersji 2.1 programu. Ucieszyłem się w pierwszej chwili — zwykle aktualizacja oznacza poprawki i/lub rozbudowanie funkcjonalności. Nie tym razem jednak. Dobrze że przed pobraniem można przeczytać co zmieniono czy dodano. Sami zobaczcie lakoniczny komunikat ze strony z uaktualnieniem:

Cała aktualizacja to zdjęcie możliwości ładowania książek przez USB. Na szczęście nie jest to jedyna metoda wgrywania własnego materiału do czytnika.
Czy to zbieg okoliczności że „poproszono” o zdjęcie tej funkcjonalności kilka dni po premierze iPada? Wszak jednym z argumentów skierowanych do konsumentów wyrażających zainteresowanie iPadem jest wbudowany program do czytania książek i jabłkowa księgarnia. Nie ważne że drobnym drukiem informuje się o ograniczonym zasięgu terytorialnym sklepu, klient ma kupić. Pomyśli innym razem.
Apple bardzo dba o zachowanie pełnej kontroli nad platformą mobilnego OS X i zasadami dostępu do jej wnętrza. Należy spodziewać się że wszelkie próby obejścia, w mniej lub bardziej zawoalowany sposób, tych ograniczeń będą sukcesywnie tępione. Dlaczego? Z prostego powodu: muzyka, książki, filmy — to wszystko jest nośnikiem pokaźnych sum pieniędzy. Zarówno dla Apple jak i wszystkich firm korzystających z kolejnych sukcesów ekipy Jobsa na polu zarabiana na mediach elektronicznych kontrola jest podstawą biznesu. Jej utrata grozi spadkiem zysków. A tego przecież nikt nie lubi. Pozostaje pytanie czy wrażliwość Apple na programy „biblioteczne” wzrosła po premierze iPada, czy akcja związana ze Stanzą to standardowa procedura?
Aktualizacja iTunes
Skoro już siedzę przy komputerze to uraczę was informacją o aktualizacji programu iTunes która wyskoczyła mi właśnie zza okienek:
iTunes 9.0.3 obejmuje szereg ważnych poprawek błędów, w tym:
• iTunes nie ignoruje już ustawienia Zapamiętaj hasło do zakupów,
• rozwiązuje problemy z synchronizowaniem niektórych inteligentnych list odtwarzania i podcastów z iPodem,
• rozwiązuje problem z wykrywaniem podłączenia iPoda,
• poprawia stabilność i wydajność programu.
iTunes 9 zawiera szereg nowych funkcji i ulepszeń, w tym:• Poprawiony wygląd i sposób działania, w tym przeglądarka kolumnowa, ułatwiająca przeglądanie biblioteki wg wykonawców, albumów, filmów, programów TV itp.
• iTunes Store oferuje nowy wygląd i ulepszoną nawigację, pozwalającą na szybsze i łatwiejsze przeglądanie zawartości.
• iTunes LP i iTunes Extras pozwalają na dostęp do wywiadów, wideo, zdjęć i innych materiałów, udostępnianych wyłącznie w iTunes Store (wraz z wybranymi albumami i filmami).
• Kolekcja domowa pomaga w zarządzaniu rodzinnym zbiorem materiałów z bibliotek iTunes znajdujących się na różnych komputerach w domu. iTunes może automatycznie przenosić nowe materiały kupowane w iTunes Store lub tylko wybrane rzeczy z biblioteki
• Miksy Genius, tworzone automatycznie przez iTunes, pozwalają na odtwarzanie pasujących do siebie utworów z biblioteki.
• Synchronizacja iPoda i iPhone’a pozwala teraz porządkować ekrany domowe urządzenia bezpośrednio w iTunes. Można również synchronizować poszczególnych wykonawców, gatunki lub odcinki podcastów i programów TV.
• Materiały iTunes U są uporządkowane w osobnej kategorii biblioteki iTunes.
• Synchronizacja z iPodem nano (5. generacji), iPodem classic (model z jesieni 2009) oraz iPodem touch (model z jesieni 2009).
• iTunes 9 zawiera również wiele innych usprawnień, w tym kodowanie i odtwarzanie materiałów HE-AAC, więcej możliwości przy tworzeniu reguł list inteligentnych, łatwiejsze porządkowanie plików w katalogu iTunes Media i inne.
iPod — odtwarzacz bez przyszłości
W dziale Technologia na portalu Gazeta.pl zobaczyłem krótki ale ciekawy zbiór kilku wypowiedzi opublikowanych przez Internautów po premierze iPoda w 2001 roku. To już tak dawno temu… Kto nie pamięta, bądź nie wie co się wówczas działo, powinien rzucić okiem na ten tekst. Wrzawa przypominała dzisiejszą, iPadową. Nie mam zamiaru sugerować tym samym, że iPad=sukces. Co to to nie! Mam na jego temat swoje zdanie, ale podzielę się nim dopiero gdy urządzenie trafi w moje ręce. Jak uczy nas przykład prowadzącego rozdanie nagród Grammy, nie musi to wcale być tak odległy czas:
Sklep Apple jest właśnie aktualizowany
Pewnie to nic fascynującego ale może jednak będzie co oglądać rano? W każdym razie informuję że store.apple.com jest właśnie na etapie aktualizacji. Jest kilka rzeczy które chętnie bym tam zobaczył, nie rozbudzajmy jednak zbytnio fantazji. Pora dość późna, nie wiem jak wy ale ja muszę wcześnie wstać — jutro jest pierwszy dzień reszty mojego życia, nie chcę go przespać :)
[aktualizacja] Z nowości to chyba tylko nowa, świecka tradycja — Walentynki… :(
Nowe maki Anno Domini 2010?
Wpadłem na pierwszą, ogólnikową, wskazówkę dotyczącą komputerów Apple planowanych na 2010 rok. Niestety potwierdza ona jedynie to co zapewne każdy wydumał sam: w 2010 roku pojawią się nowe modele komputerów. Fajnie, pytanie tylko kiedy. Moim zdaniem pierwszy kwartał byłby dobrym terminem, boję się jednak, że nikt ważny z Coupertino nie czytuje M@kowca…
Na spotkaniu w siedzibie Apple z pracownikami Jobs wyraził kilka zapadających w pamięć opinii na tematy związane mniej lub bardziej z przyszłością ich produktów. Potwierdził między innymi to co widać od dawna — wprowadzając swój telefon Google stara się usadowić na tronie zajmowanym przez iPhone’a. Czy im się uda? Apple nie odda pola bez walki. Jobs rzucił coś o nowej edycji oprogramowania telefonu Apple, ma zapewnić zwiększenie dystansu i wymuszenie na Google zadyszki.
Niech ktoś z krytyków, tak ostro wypowiadających się po premierze iPhone’a, powie teraz że Apple nigdy nie będzie miało znacznego wpływu na rynek komórek. Można uważać telefon z jabłkiem za gadżet dla fanbojów i nastolatków, trzeba mieć jednak klapki na oczach aby nie zauważyć zmian rozpoczętych dzięki pojawieniu się iPhone’a. Teraz, gdyby nie Google, ekipa Jobsa mogłaby osiąść na laurach. A tak czują oddech konkurencji na plecach i nie myślą o odpoczynku.
Inni producenci starają się wykroić z tej gonitwy coś dla siebie — wciąż mocno trzymam kciuki za Palma (swoją drogą nowe wersje ich telefonów do mnie jadą) — ale nie idzie im zbyt rewelacyjnie. Może w końcu uda się komuś zebrać w garść i powalczą jak na tytanów przystało?
Opinia Jobsa na temat technologii Flash nie pozostawia raczej nadziei dla zwolenników jej implementacji w mobilnych urządzeniach Apple: „Flash ma w sobie pełno błędów, kiedy maczki zawieszają się częściej zawsze jest to wina Flasha”. Coś może być na rzeczy, wszak systemy Apple dają użytkownikom opcję wysyłania informacji o błędach do centrali. Gdy ktoś prosi mnie o usprawnienie działania starszego komputera służącego do grzebania w Sieci to zawsze zaczynam od instalacji blokad Flasha. Jest to tak zasobożerna technologia, że aż dziw bierze że ma tylu gorących zwolenników. W sumie nie dziwię się że Apple stara się ominąć tą rafę, upatrując szansę jaką daje HTML5 (najszybciej zobaczycie ją w akcji na Youtube — część ).
Kiedyś od Apple rozpoczęła się mała rewolucja polegająca na braku stacji dyskietek w komputerach. Ktoś ich używał w ostatnich latach? Nie będę miał nic przeciwko gdy okaże się że teraz spowodują wymianę Flasha na coś nowocześniejszego. Nie raz i nie dwa w Sieci wybuchały małe wojny o rodzaj technologii stosowanych na stronach WWW. Internet jakoś nie upadł, nie stracił użytkowników. No ale przynajmniej w fazie przejściowej jest o czym pisać :)






